Z filmu do gier - seks, homoseksualizm i zmiana płci (UWAGA 18+)

Wiedźmin 2

Gry komputerowe zakorzeniły się już bardzo mocno w popkulturze, a ich rynek jest najbardziej postępową gałęzią kultury. Mimo, że branża gier jest jeszcze zaściankową formą przekazu, to niektórzy autorzy starają się wyjść naprzeciw tej tezie.

Filmowcy już dawno zauważyli, iż seks jest dźwignią handlu i sprzedaje się rewelacyjnie. Jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że, w co drugim seansie widzimy nagie kobiety czy kochające się pary. Zwrócili na to także uwagę producenci, którzy coraz częściej dodają do swoich tytułów sceny seksu. Oczywiście gry nigdy nie były święte – brutalne sceny zabijania, kradzieży a nawet i torturowania (chociażby w przypadku ostatniego GTA) – nie wszystkim przypadły do gustu. Autorzy jednak starają się pójść o krok dalej i jeszcze bardziej zaskoczyć gracza pomysłami. Poniżej przedstawiam Wam pięć gier, które moim zdaniem przekroczyły pewne granice przyzwoitości.

Moją listę otwiera Custom Maid 3D, czyli produkcja, w której tworzymy dziewczynę a następnie uprawiamy z nią wirtualny seks. Jeszcze Wam mało? Autorzy wpadli na genialny pomysł stworzenia specjalnego kontrolera wkładanego na członka, dzięki czemu poczujemy „prawdziwe” doznania. Dodatkowo otrzymamy wsparcie dla Oculus Rift, który spowoduje, iż zobaczymy „grę” na własne oczy.



Kolejnym tytułem jest Mass Effect 3. Mimo wielu świetnych recenzji i bardzo dobrych opinii wśród graczy produkcja stworzona przez BioWare miała kilka „pikantnych” scen. W tym przypadku sceny łóżkowe były czymś więcej, a seks nie był obowiązkiem. Nasze zbliżenie mogło nastąpić również z bohaterem tej samej płci, co już nie wszystkim przypadło do gustu.



Podobnie było w przypadku Dragon Age Origins:





Dys4ia jest produkcją autobiograficzną, która opowiada o problemie zmiany płci. Historia rozpoczyna się w momencie rozpoczęcia kuracji hormonalnej. Podczas naszej przygody natrafimy na problemy wynikające ze tej zmiany oraz dowiemy się jak wyglądał cały proces z perspektywy głównego bohatera.

Poniżej gameplay oraz link do samej gry:



http://www.newgrounds.com/portal/view/591565

Gone Home jest utrzymaną w konwencji interaktywnego horroru grą przygodową. Produkcja ta wyszła spod rąk autorów DLC Minerva's Den do gry BioShock 2. Tytuł został bardzo ciepło przyjęty przez wielu krytyków oraz producentów gier m.in. Adriana Chmielarza. Niestety odezw ze strony graczy był całkowicie przeciwny. Mimo, iż nigdy nie sugerowałem się opiniami na Metacrictic to jednak średnia 5,3 musi o czymś świadczyć. Głównym zarzutem był zbyt krótki czas rozgrywki. Jednak fabuła przedstawiona przez autorów na pewno wyróżnia Gone Home na tle innych produkcji. Przedstawioną mieliśmy historię nastoletnich lesbijek. Poza tym, gra nie miała do zaoferowania nic więcej. Natomiast stosunek jakości do ceny (18,99€) spowodował rozgoryczenie graczy.



Spójrzcie tylko na niektóre komentarze:

„Gone Home to ot co niezła, dwugodzinna historia lesbijskiej miłości. I to wszystko.”

„Zachodni recenzenci chyba upadli na głowę dając Gone Home dychy i dziewiątki, niemniej gra faktycznie zła nie jest. Fabuła jest w sumie na tyle nie-growa, że nawet interesująca i mnie przynajmniej nastrój niepewności (choć nic się nie dzieje) towarzyszył nieustannie.”

„Powiem szczerze. Gdybym wydał na tę męską fantazję lesbo romansu na poziomie i długości licealnego opowiadania te 17EUR, które sobie liczą, byłbym bardziej zawiedziony niż gdybym poszedł do kina na Kac Wawe.”

Jak widać, gry przestały być już tylko rozrywką dla dzieci. Od seksu nie uciekli ani reżyserzy ani pisarze, dlatego też temat ten musiał dotknąć strefy wirtualnej. Niestety, niektórzy już przekroczyli granicę dobrego smaku.

Na koniec coś dla fanów serii FIFA ;)

Tematy: Porno

Rozrywka